|
From: "Ciekawski"
Newsgroups: pl.misc.samochody
Subject: Takiej akcji ze Strażą Miejską nie miał chyba nikt :)
Witam
(chwilowo) pod nickiem zastępczym ;)
Miałem wczoraj akcję ze SM. Historia w stylu "a świstak siedzi i zawija w sreberka", ale zapewniam wszystkich, że jak najbardziej prawdziwa.
Otóż nie poraz pierwszy pokonywałem - nielegalnie - pewien skrót: ulicę z zakazem ruchu niedotyczącym jej mieszkańców. No i niestety tym razem miałem pecha, trafiłem na kontrolę SM, wyłapującą samochody które wjechały w zakaz.
Pani w mundurze poinformowała mnie, że będą punkty oraz 100 zł mandatu. Po chwili jednak zrobiło się gorąco... Okazało się, że ważność przeglądu skończyła mi się w lipcu :( W tym momencie dowiedziałem się, że będzie musiała wezwać patrol policji.
W myślach juz żegnałem się z dowodem rejestracyjnym i z samochodem, ponieważ na dniach się z nim żegnam, trochę go zapuściłem. Pani strażniczka jednak zachowywała się cokolwiek dziwnie ;) Najpierw powiedziała, że przez takich jak ja, musi marznąć o tej porze na ulicy. Potem stwierdziła, że nie wyglądam na tyle lat, ile wynika z prawa jazdy i że ona jest ode mnie o rok młodsza. Zapytała czy mam żonę (!) na co odpowiedziałem twierdząco (przy okazji zwróciłem uwagę na jej "zaobrączkowanie"). Po czym dowiedziałem się, że ma ochotę puścić mnie bez mandatu i wzywania policji, ale kara musi być:
otóż ona da mi swój numer telefonu, a ja mam do niej zadzwonić i zaprosić ją na kawę, ewentualnie piwo!!!
Domyślacie się zapewne, że szczęka mi opadła. Generalnie akcja jak wprowadzenie w tanim pornosie. Babeczka całkiem, całkiem. Słowo ciałem się stało i mam teraz w telefonie jej numer. I dylemat: dzwonić czy nie?
Cholera, żonaty jestem... A jak jej nie tylko o kawkę chodzi? ;)
Kumpel któremu to opowiedziałem (pod koniec opowieści czując się głupio, ponieważ brzmi to jak totalnie bzdurna i wyssana z palca opowiastka erotomana - gawendziarza) wybałuszył na mnie gały i kazał mi przysięgać na życie najbliższej rodziny, że tego nie wymyśliłem. Po czym stwierdził, że może to być podpucha... tylko z czyjej strony??
Pozdro.
|